Rumscy plastycy (1) - Krzysztof Włodkowski
Od ołówka po pędzel i dłuto
Po kwietniowej tragedii pod Smoleńskiem, w kościele św. Jana z Kęt w Rumi odbyła się uroczysta msza święta w intencji ofiar katastrofy lotniczej. Zebrani w świątyni wierni zobaczyli duży portret Marii i Lecha Kaczyńskich, narysowany ołówkiem. Ten obraz, który ustawiono przed ołtarzem wykonał i podarował Krzysztof Włodkowski, plastyk z Rumi.
- Portret pary prezydenckiej zrobiłem zaledwie w jeden dzień, na ogół jednak moje prace powstają dłużej – mówi Krzysztof Włodkowski. – Zwłaszcza, że dbam o szczegóły, o precyzyjne wykończenie rysunków, obrazów, ilustracji czy fresków.
To prawda. Prace tego artysty charakteryzują się dokładnością w oddawaniu szczegółów. Są to portrety, projekty na okładki i ilustracje, zarówno książek dla dzieci, jak i prace o tematyce fantastycznej. Takie obrazki zdobią ścianę pracowni artysty.
- Wykonałem je za pomocą aerografu. To miniaturowy pistolet do precyzyjnego malowania metodą rozpylania farby przez strumień powietrza – wyjaśnia Krzysztof Włodkowski. – Próbuję różnych technik, ale zawsze najważniejszy jest warsztat i perfekcyjne wykonanie.
Dotyczy to m.in. cyklu rysunków, poświęconych Janowi Pawłowi II, którego postać i twórczość zafascynowała rumskiego plastyka.
- Czytam wszystko, co napisał i ciągle odkrywam coś nowego w Jego pracach – mówi pan Krzysztof. – Mam wrażenie, że trochę przegapiłem pontyfikat Jana Pawła II, że nie starałem się zbliżyć do niego wcześniej. Teraz poznaję bogatą spuściznę, jaką nam pozostawił. To był wybitny, wyjątkowy człowiek, a wkrótce, jak głęboko wierzymy, wielki święty. To właśnie chciałem przekazać w moich rysunkach.
W ciągu dwóch lat powstało dwanaście 12 prac w ołówku w formacie 70cm x 50cm, poświęconych naszemu wielkiemu rodakowi. Każdy rysunek jest przemyślany i zawiera wiele symbolicznych elementów, które mają określone znaczenie. Prace te wybyły prezentowane na wystawie w kościele NMP Wspomożenia Wiernych, a potem zostały wydrukowane w kalendarzu na 2008 rok.
- Pomysł zrodził się na Placu Św. Piotra w Rzymie w czasie pogrzebu naszego papieża.
Stojąc wśród ogromnych tłumów ludzi, które przybyły go pożegnać, postanowiłem uczcić Jego pamięć – mówi artysta. – Być może uda mi się wznowić kalendarz, może w innej szacie graficznej i większym nakładzie, a dzięki temu chociaż w małym stopniu przyczynić się do tego, aby pamięć o Janie Pawle II była ciągle żywa. W tym wypadku nie chodzi mi o żadne korzyści finansowe, chociaż na co dzień malowaniem i rysowaniem zajmuje się zawodowo.
Po skończeniu liceum plastycznego w Gdyni, Krzysztof Włodkowski zajmował się reklamami i szyldami. Dzisiaj wykonuje głównie malowidła ścienne m.in. w rumskich hotelach i w prywatnych domach, a także rzeźby i płaskorzeźby, które stanowią elementy dekoracji wnętrz. Zajmuje się też malowaniem i rysowaniem nie tylko na zamówienie klienta.
- W wolnym czasie skupiam się nad pracami, które tworzę dla siebie, wybraną przez siebie techniką i tak, jak chcę – mówi Krzysztof Włodkowski. – To potrzeba tworzenia sprawia, że po pracy również maluję lub rzeźbię, chociaż mógłbym odpocząć od tego rodzaju zajęć. Są prace, wykonywane tylko „do szuflady, a czasem przekazywane w prezencie przyjaciołom lub rodzinie. Jeśli nie zajmuje się obrazami, rysunkami lub rzeźba, czytam książki, poświecone historii sztuki. Staram się ją poznać jak najlepiej, choć sztuka to bardzo szerokie pojęcie. Wiedza na ten temat to podstawa mojej pracy. Znajomość twórczości wielkich artystów jest bardzo ważna, daje mi inspirację doi pracy. Podziwiam zwłaszcza takich mistrzów jak Rembrandt, Caravaggio, Michał Anioł i wielu innych.
Anna Kuczmarska





































