Zielony kraj nad wodą - Anna Kuczmarska
- Tegoroczna podróż promem do Szwecji była wspaniałą przygodą – mówi Anna Kuczmarska, szefowa „Gazety Rumskiej”. – Mimo krótkiego pobytu, miałam okazję wraz z córką zwiedzić wiele ciekawych miejsc i zabytków, a także podziwiać skandynawskie krajobrazy i specyficzną tradycyjną architekturę. Mijając wsie z prostymi tradycyjnymi domami odnosi się wrażenie, że czas się tam zatrzymał, ale te budynki są świetnie utrzymane, a obok stoją nowoczesne samochody.
Położony niemal na wodzie, a dokładnie na wyspach i wybrzeżu Sztokholm to nie tylko piękne centrum z okazałymi budowlami, takimi jak zamek królewski, parlament czy ratusz i nie tylko pełna turystów urokliwa starówka – chociaż te miejsca są wizytówką stolicy.
Wiejskie zagrody
W Sztokholmie mnóstwo jest pięknych parków, skwerów i wszechobecnych klombów kwiatowych, ale jest tam również rozległy skansen, w którym w starych wspaniale wyposażonych chatach kobiety w dawnych strojach ludowych dziergają na drutach, przędą lub gotują, a po podwórkach chodzą domowe zwierzęta. Zwiedzający przenoszą się w inny świat, zaglądają do wiejskich zagród, szlacheckiego dworku z ogrodem, drewnianego kościoła, starej apteki lub warsztatu.
Okręt z dna zatoki
W sąsiedztwie skansenu, na wyspie Djugården znajduje się inna turystyczna atrakcja – można tam zobaczyć wydobyty z dna morza wielki i uzbrojony okręt „Vasa”, który zatonął tuż po zwodowaniu w 1628 roku (był sposobiony na wojnę z Polską). Resztki 62-metrowej jednostki podniesiono z mułu zatoki 333 lata po zatonięciu, a dziś eksponowane są nie tylko konstrukcje, wyposażenie i pozłacane figury, stanowiące ozdobę okrętu, ale też przedmioty, należące do załogi szkielety marynarzy.
Drewniane domki
- Jeszcze bardziej niż stolica zachwyciła mnie szwedzka prowincja – obfitość lasów i malutkie wsie, z prostymi drewnianymi domami (innych praktycznie nie ma), w charakterystycznym bordowym kolorze, choć bywają też białe i żółte – wspomina A. Kuczmarska. – Takie domy widuje się też w miastach, zwłaszcza niedużych. W historycznym Kalmarze, bardziej od okazałego i wartego zwiedzenia zamku zachwyciły mnie brukowane stare uliczki z drewnianymi budynkami, tym razem pomalowanymi na różne pastelowe barwy. Takie same można spotkać w Karlskronie i innych miasteczkach.
Królowie i rowery
Warta polecenia jest także Uppsala - położone niedaleko Sztokholmu pełne zabytków miasto, nad którym króluje królewski zamek i katedra w grobami królów. Jest tam m.in. grobowiec Jana III Wazy i jego żony, królowej Szwecji Katarzyny Jagiellonki (córki Zygmunta Starego i Bony). W Uppsali znajduje się stary ale nadal prężny uniwersytet, dzięki któremu miasto jest pełne młodzieży, poruszającej się po ulicach na rowerach.
Wszędzie widać rowerzystów (nie tylko studentów) albo same rowery, zaparkowane pod domami, sklepami, instytucjami. Podobnie jest w innych miastach, a rowery to ulubiony środek transportu nie tylko młodych ludzi. Zamiłowanie Szwedów do ruchu sprawia, że częstym obrazkiem – zwłaszcza w stolicy są osoby, uprawiające jogging.
Nad wodą
To, co charakterystyczne w Szwecji, to wszechobecna woda, a dokładnie akweny. Większość miejscowości położnych jest albo nad morzem albo nad jednym z licznych jezior, ewentualnie nad rzeką.
Nadmorskie letniskowe miejscowości, obowiązkowo wyposażone w mariny z mnóstwem łodzi i jachtów, rzadko mogą się pochwalić piaszczystymi plażami (podobno takie są na wyspie Olandia).
Brzeg jest kamienisty lub otoczony zaroślami, jak nad jeziorem.
Agnieszka Odowska





































