Pułkownik Dąbek był na lotnisku w Rumi
Pułkownik Stanisław Dąbek, słynny bohaterski Obrońca polskiego wybrzeża w kampanii wrześniowej, był w Rumi latem 1939 roku, a więc na krótko przed wybuchem II wojny światowej. Uczestniczył w uroczystości, zorganizowanej na rumskim lotnisku.
Świadectwem tej wizyty jest stara fotografia, na której Stanisław Dąbek stoi na płycie lotniska razem z wójtem Rumi, Hipolitem Roszczynialskim, miasta Zygmuntem Milczewskim oraz księdzem prałatem Kazimierzem Bieszk.
Uroczystość na lotnisku
Zdjęcie ze zbiorów Stanisława Urawskiego, miłośnika historii miasta, znajduje się w sali historycznej Miejskiego Domu Kultury w Rumi, podobnie jak płyta nagrobna z mogiły pułkownika, ale o niej za chwilę.
Pułkownik przyjechał do Rumi odebrać dwa moździerze, które podarowali mu mieszkańcy wsi Rumia i Zagórze. Z tej właśnie okazji na lotnisku zorganizowano patriotyczną uroczystość z udziałem władz miejscowości oraz samych mieszkańców.
Stanisław Dąbek, od lipca 1939 roku pełniący funkcję dowódcy Lądowej Obrony Wybrzeża, przygotowywał się do wojny, której wszyscy się spodziewali i obawiali.
Walki w Rumi
Rumianie wkrótce boleśnie odczuli skutki wrześniowegov ataku Niemców na Pomorze i walk obronnych. Od 9 do 12 września zacięte walki toczyły się wokół Rumi, a niemieckie bombardowania zniszczyły wiele domów.
Ważnym punktem tych walk, tzw. Redutą było Wzgórze Markowca, skąd polscy żołnierze ostrzeliwali hitlerowców. Gdy 12 września pułkownik Dąbek wydał rozkaz wycofania się na Kępę Oksywską, Rumię ostatecznie zajęli Niemcy, rozpoczynając represje i aresztowania mieszkańców.
Tragiczna śmierć
Wielu z nich, na czele z ostatnim wójtem Hipolitem Roszczynialskiem, zginęło w Piaśnicy. Niektórzy aresztowani rumianie zostali wywiezieni do obozu w Stutthofie. Innych rozstrzeliwano na ulicach i w podwórzach Rumi.
Pułkownik Stanisław Dąbek razem ze swoimi żołnierzami toczył na Oksywiu bohaterski ale skazany na klęskę bój z silniejszym nieprzyjacielem. Walcząc jak zwykły żołnierz, nie chcąc zakończyć obrony kapitulacją, odebrał sobie życie. Zginął 19 września w godzinach popołudniowych w Babich Dołach. Mianowany pośmiertnie generałem brygady, odznaczony m.in. Krzyżem Virtuti Militari, spoczywa na cmentarzu wojskowym w Gdyni Redłowie.
Mosiężna tablica z grobu obrońcy polskiego Wybrzeża na redłowskim cmentarzu trafiła do Miejskiego Domu Kultury w Rumi i do dzisiaj można ja oglądać pośród wielu innych pamiątek i eksponatów regionalnych. Jak wyjaśnia Ludwik Bach, dyrektor placówki, w latach dziewięćdziesiątych na wspomnianej gdyńskiej nekropolii wymieniano niektóre nagrobki. Starą tablicę z grobu Stanisława Dąbka, którą zamierzano wyrzucić, zabrał do domu rumianin, kombatant II wojny światowej, Jakub Majka. To on przekazał interesujący eksponat do sali historycznej w Dworku pod Lipami.
Ponieważ płk. Stanisław Dąbek w sierpniu 1939 roku złożył wizytę w Rumi, ważną pamiątkę pośród innych eksponatów stanowi zarówno wspomniana fotografia, jak i tablica nagrobna.
Anna Kuczmarska
Na podstawie „Zarysu Dziejów Rumi” pod red. Jacka Banacha (rozdział „Okres okupacji” Andrzeja Gąsiorowskiego), „Słownika biograficznego Pomorza Nadwiślańskiego” oraz „Bedekera Gdyńskiego” Kazimierza Małkowskiego.


































