Kolejny milion na szkołę
W czerwcu br., po burzliwych dyskusjach, sporach i protestach rodziców, Rada Miejska Rumi zgodziła się na kosztowną oraz zaplanowaną z dużym rozmachem rozbudowę Szkoły Podstawowej nr 1. Mimo wątpliwości radnych, że inwestycja pochłonie zbyt dużą część gminnego budżetu burmistrz zapewniła, że „wystarczy” 9 mln zł. Tymczasem już po dwóch miesiącach od rozpoczęcia rozbudowy Elżbieta Rogala-Kończak twierdzi, że „w związku z wystąpieniem nieprzewidzianych okoliczności i robót dodatkowych” trzeba zwiększyć tegoroczne wydatki o dodatkowy milion złotych!
Radni, którzy po wakacyjnej przerwie spotkali się na posiedzeniach komisji Rady Miejskiej nie kryli zaskoczenia i w większości oburzenia tym wnioskiem. Radni są też niezadowoleni z tempa prowadzonych robót.
Miało być pięknie…
Przypomnijmy, że powstający w „jedynce” łącznik ma przede wszystkim zapobiec przechodzeniu dzieci przez boisko w czasie chłodu i deszczu, ale też poprawić warunki funkcjonowania placówki. W dwupiętrowym łączniku, o kubaturze większej niż stary budynek szkoły, znajdą się pomieszczenia szatni i administracji, klasy lekcyjne i biblioteka.
Zgodnie z harmonogramem prac, podczas wakacji łącznik miał być wzniesiony w stanie surowym otwartym, ale na razie na placu budowy widać potężne i na pewne bardzo surowe wykopy.
… a na razie będzie gorzej
Wprawdzie dyrektor szkoły zapewnia, że dzięki odpowiedniej opiece i organizacji zajęć, dzieci nie będą narażone na związane z budową niebezpieczeństwo, ale wiadomo już, że przynajmniej przez kilka miesięcy będą uczyć się nie w dwóch – jak dotąd – ale aż w trzech osobnych obiektach.
Główny budynek szkoły został bowiem podzielony na dwie części, poprzez wyburzenie części korytarza w miejscu, gdzie zostanie dobudowany nowy łącznik. Uczniów i nauczycieli czekają zatem jeszcze częstsze wędrówki przez boisko, tym bardziej, że w jednym z budynków nie ma nawet toalet.
Ekshumacje, nadzory i kruche fundamenty
Na wtorkowym posiedzeniu Komisji Finansowo-Budżetowej RM, większość członków negatywnie zaopiniowała projekt zmian w budżecie. Najpierw jednak radni pytali Elżbietę Rogalę-Kończak, dlaczego koszty inwestycji tak bardzo wzrosły. Burmistrz twierdzi, że powody są trzy.
Po pierwsze, na terenie budowy znaleziono sporą liczbę ludzkich szczątków, co wymagało ekshumacji i zorganizowania pochówku za ok. 70 tys. zł łącznie. Po drugie dodatkowe 180 tys. zł trzeba wydać na nadzory autorskie i inwestorskie, natomiast największą część dodatkowych kosztów zajmują wydatki na wzmocnienie fundamentów. Za realizację tego zadanie trzeba zapłacić specjalistycznej firmie ok. 700 tys. zł.
Nikt nie mógł przewidzieć?
Radnych nie przekonywały argumenty burmistrza.
- Mam wrażenie, że zostaliśmy oszukani, bo burmistrz informowała, że inwestycja będzie realizowana jak najtaniej, że wykonawca zszedł z kosztów i ostatecznie wydamy na rozbudowę niecałe osiem milionów – mówił radny Janusz Wolański, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej.
Radni pytali, dlaczego wcześniej nie przewidziano konieczności wzmocnienia starych fundamentów oraz wydatków na nadzór budowlany? Zwłaszcza, że podobno inwestycja została przygotowana starannie i profesjonalnie, a dokumentacja była gotowa dużo wcześniej. Te pytania pozostały jednak bez odpowiedzi, podobnie jak pytanie o koszty dokumentacji inwestycji. – Nie pamiętamy wszystkich liczb, odpowiemy po sprawdzeniu dokumentów – odpowiadała radnym burmistrz Rumi.
Decyzje zapadną podczas obrad
- Na czerwcowej sesji informowano nas, że z początkiem nowego roku szkolnego inwestycja będzie wykonana w stanie surowym, a my jesteśmy jeszcze głęboko w ziemi – stwierdził Witold Reclaf, przewodniczący Rady Miejskiej.
- Budowa rozpoczęła się z opóźnieniem, a poza tym prace zostały spowolnione przez konieczność zabezpieczenia i wydobycia znalezionych szczątków – tłumaczył Ryszard Grychtoł, zastępca burmistrza, dodając, że wzmacnianie fundamentów, prowadzone na przełomie lipca i sierpnia wymagało odczekania, aż mury wyschną. Są już wykonane ławy, przywieziono pierwsze prefabrykaty.
Na dzisiejszej sesji Rady Miejskiej zapadnie decyzja o przyjęciu lub nie proponowanych zmian w budżecie.

A. Kuczmarska


































