Pochówek, którego nie było?
W czerwcu br., podczas wykopów na boisku Szkoły Podstawowej nr 1 natrafiono na ludzkie szczątki, o czym informowały wszystkie lokalne media. O pochówku, zorganizowanym dwa miesiące później można było przeczytać tylko w „Gazecie Rumskiej”. Zamieściliśmy również zdjęcia z tej skromnej, ale godnej uroczystości. Tym większe było zaskoczenie, kiedy na ostatniej sesji Rady Miejskiej burmistrz Rumi stwierdziła, że pochówki szczątków z ul. Kościelnej jeszcze się nie odbyły! Jeszcze bardziej zdumiewające okazały się informacje na temat ekshumacji, przeprowadzonej przez… firmę budowlaną, a także szacunkowych kosztów prac.
Na posiedzeniu Komisji Finansowo-Budżetowej oraz na sesji RM burmistrz stwierdziła, że ekshumacja i pochówek będą kosztować ok. 80 tys. zł. Tymczasem firma „Ostatnia Posługa”, zajmująca się wyłącznie pochówkiem, wystawiła fakturę na 5 303 zł brutto!
Czyżby wydobycie szczątków kosztowało aż 75 tysięcy?
Kości było sporo
Na pewno w ziemi obok szkoły kości było sporo, ale przecież wydobyto je przy okazji budowy, na której i tak pracował ciężki sprzęt i ludzie. Najpierw w ziemi znaleziono dwie trumny, usytuowane blisko budynku sali gimnastycznej (dawny kościół ewangelicki), ale wkrótce okazało się, że kości jest dużo więcej.
Kościół luterański istniał tam już od ponad 130 lat i jak i jak to bywało dawniej, teren przykościelny był zarazem cmentarzem. Zresztą, szczątki ludzkie znajdywano tam przy każdorazowych pracach ziemnych oraz ekshumacji ofiar II wojny światowej.
Jak poinformował zastępca burmistrza Ryszard Grychtoł, firma „Wasko”, czyli wykonawca inwestycji, sprowadziła na plac budowy mniejszą i lżejszą koparkę, która pracowała pod nadzorem dwóch ludzi, ręcznie wyciągających szczątki z wydobytej ziemi. Wkładano je do trumien, dostarczonych przez „Ostatnią Posługę”. R. Grychtoł powiedział też, że o pracach ekshumacyjnych powiadomiono prokuraturę i sanepid.
Zasłużyli na godny pochówek
Szczątki, zawiezione przez przedsiębiorstwo pogrzebowe do cmentarnej chłodni przy ul. Górniczej, zajęły sześć dużych i jedną małą trumnę. Na początku sierpnia firma „Ostatnia Posługa”, powiadomiona przez kierownika cmentarza o takiej możliwości, zorganizowała pochówek szczątków. Zadbano przy tym o godny pogrzeb z udziałem proboszcza parafii NMP Wspomożenia Wiernych, ks. Kazimierza Chudzickiego.
- Uznałem, że koło kościoła ewangelickiego pochowani byli chrześcijanie, którzy zasługują na modlitwę oraz poświęcenie miejsca pochówku – mówi Mirosław Słowikowski, właściciel „Ostatniej Posługi”.
W ceremonii, która odbyła się na Cmentarzu Komunalnym 9 sierpnia uczestniczyła kierowniczka cmentarza, Eleonora Lademann. Nie było natomiast nikogo z Urzędu Miasta.
Cena będzie negocjowana
Właściciel firmy „Ostatnia Posługa” wykonał usługę po kosztach własnych, wyceniając ją na 5303 zł brutto. Ponad dwa tygodnie później, na sesji 26 sierpnia, zapytana o koszty ekshumacji i pochówku burmistrz Elżbieta Rogala- Kończak powiedziała, że konkretne kwoty nie są jeszcze znane.
- Na razie mamy ofertę firmy, która będzie robiła pochówek i szacunkowe koszty – stwierdziła burmistrz.
- Przecież pochówek już się odbył – stwierdzili jednak radni.
- Ja nic o tym nie wiem – twierdziła E. Rogala-Kończak. – Nie ma żadnej umowy ani zlecenia na pochówek. Odbyło się tylko zebranie ofert! Nie zlecałam pochówku, ani na nim nie byłam. Nikt z urzędu nie był zaproszony.
Burmistrz podtrzymała wcześniejszą opinię, że szacunkowy koszt ekshumacji i pochówku wynosi ok. 80 tys. zł, a ostateczna cena będzie negocjowana. Burmistrz Ryszard Grychtoł dodał, że wszystko zależy od ilości worków i trumien oraz technologii robót ziemnych, zastosowanych przy ekshumacji. Co ciekawe, dyskutowano w ten sposób o pracach, które już się odbyły.
Nie uczestniczyli w ekshumacji
Po przerwie na sali obrad pojawił się Mirosław Słowikowski, zaproszony przez przewodniczącego Rady Miejskiej w celu wyjaśnienia niejasności. Rumski przedsiębiorca poinformował, że otrzymał pismo z Urzędu Miasta z datą 22 czerwca, informujące o znalezieniu na terenie szkoły na głębokości 1,5-2 metrów szczątków ludzkich.
Jak twierdzi Mirosław Słowikowski, najpierw złożył urzędowi ofertę na ekshumację i pochówek, a potem, na prośbę zastępcy burmistrza Ryszarda Grychtoła, wykonał zlecenie dotyczące dostarczenia na ul. Kościelną trumien ekshumacyjnych i zawiezienia ich wraz ze szczątkami na cmentarz, a następnie pochowania.
- Zaproponowałem, że pracownicy naszej firmy będą sami wkładać szczątki do trumien za jednorazową opłata w wysokości 150 złotych, ale decyzja była inna. Zrobili to pracownicy firmy „Wasko”, która realizuje inwestycję – dodał M. Słowikowski. – Wykonałem tylko to, co zlecił mi urząd. Nie uczestniczyłem w ekshumacji. Z moich informacji wynika, że prowadziła ją firma „Wasko”. Obecnie w cmentarnej chłodni znajduje się jeszcze jedna trumna, w której złożono kolejne znalezione na budowie szczątki ludzkie
Co z uprawnieniami?
Wobec takich informacji radny Jarosław Muszyński kilkakrotnie pytał, czy firma budowlana, realizująca inwestycję w SP nr 1 posiada uprawnienia od przeprowadzenia ekshumacji szczątków? Okazało się, że tego nie wie ani burmistrz E. Rogala-Kończak ani jej zastępca R. Grychtoł.
Mirosław Słowikowski poinformował radnych, że na prośbę burmistrza Grychtoła fakturę na 5303 zł brutto wystawił na firmę „Wasko”, ale jak dotąd pieniędzy za pochówek nie otrzymał.
E. Rogala-Kończak podziękowała M. Słowikowskiemu za przeprowadzenie godnego, chrześcijańskiego pochówku, dodając, że faktura zostanie zapłacona przez miasto pod warunkiem wystawienia jej na gminę Rumia. Podkreśliła jednocześnie, że nie było umowy na wykonanie tych prac.
Słowo cenniejsze od papieru
- Może to mój błąd, że wykonałem zlecenie, nie mając umowy ani zlecenia na piśmie, ale szczątki były już wykopane i trzeba je było jak najszybciej zabrać – powiedziała M. Słowikowski. - Poza tym opierałem się na ustnych uzgodnieniach z burmistrzem Ryszardem Grychtołem, a słowo jest dla mnie cenniejsze od papieru.
Skąd się wzięła szacunkowa kwota ok. 80 tys. zł, skoro pochówek kosztował nieco ponad 5 tysięcy? Podczas dyskusji radny Piotr Zaradny przypomniał, że na posiedzeniu Komisji Finansowo-Budżetowej burmistrz informowała o 24 tys. zł za trumny.
Tymczasem z faktury wystawionej przez M. Słowikowskiego (prezentowanej radnym na sesji) wynika, że każda z nich kosztowała 400 zł, a mniejsza trumna – 200 zł.
- Dostałam informację, że jedna trudna kosztuje ok. 3 tysiące złotych, i że trumien było osiem, więc pomnożyłam te liczby, starając się oszacować koszt pochówku – wyjaśniła burmistrz.
Dwa dni temu dowiedzieliśmy się, że firma „Wasko” odesłała fimie „Ostatnia Posługa” fakturę. W dołączonym piśmie dyrektor firmy budowlanej wyjaśnia, że „Nasza Firma nie zlecała usług, ujętych w tej fakturze. Z naszej wiedzy wynika, że wymienione koszty pokrywa Urząd Miasta Rumia.”
Anna Kuczmarska


































